Podświadome wzorce – na skróty

drogowskazy

Co nami tak naprawdę kieruje? W wyborze miejsca zamieszkania, wyborze partnera, stanowiska pracy, samochodu, ubioru, to jak chcemy spędzać wakacje, jakich przyjaciół sobie dobieramy… I czy w ogóle mamy wybór, czy tylko tak nam się wydaje?
Otóż śmiem twierdzić, że tak nam się tylko wydaje! Że to my świadomie dokonujemy wyborów w naszym życiu, a co ciekawsze niekiedy jeszcze planujemy życie za kogoś w ogóle nie pytając go o zdanie…
Dlaczego tak się dzieje? A no dlatego, że od dzieciństwa i przez całą młodość kształtuje się nasza osobowość i przez dwadzieścia cztery godziny na dobę wgrywa się na nasz dysk w mózgu zapis, co nam wolno, a czego nie wolno, że to ma być tak, a to ma być siak.
Podświadomie programujemy nasz umysł. Stawiamy sobie zakazy i nakazy, a potem w nie wierzymy, uznając je jakoby za nasze własne.
Dla naszej podświadomości nie jest ważne to, gdzie ktoś coś powiedział i kiedy i w jakich okolicznościach, ważne jest to jak my zareagowaliśmy mając siedem, szesnaście, a może nawet dwadzieścia cztery lata i jak bardzo uznaliśmy usłyszaną prawdę za najprawdziwszą, którą wygłaszała np. ciocia Krysia naszej mamie, że mąż to niby powinien, a wręcz jest to jego obowiązek utrzymać dom. Zarobić na wszystkie potrzeby żony i dzieci… I nie ważne jest to, czy zdanie wycięliśmy sobie z kontekstu nie rozumiejąc całego przekazu, czy uszy nasze zarejestrowały tylko ten krótki przekaz, który równie dobrze mógł być fabułą telenoweli.
W rezultacie taka teoria musiała nam się spodobać albo odstraszyć. Bo jak jesteś beztroską nastolatką, to myśl że „nic nie muszę robić” jest bardzo satysfakcjonująca i w rzeczy samej do zaakceptowania jako własna.
W przypadku zaś chłopca podświadomość mogła to zarejestrować jako niechęć posiadania żony dzieci i wszystkiego na co będzie musiał „harować” w przyszłości niemalże od świtu do nocy.
A potem w dojrzałym wieku, kiedy taki mężczyzna chce znaleźć sobie żonę nic nie idzie po jego myśli. Zakochuje się, a ona w nim rzecz jasna, a potem w rezultacie ona po krótkim czasie i tak od niego odchodzi, niekiedy z błahych powodów i tak w kółko, co pewien etap życia
Zapomniał biedaczyna, tak jak każdy z nas zapomina, co działo się wiele lat wstecz, a jeśli to pamiętamy to tylko to, co chcemy pamiętać, a w najgorszym wypadku mamy przebłyski świadomości sytuacji w której byliśmy świadkami lub uczestnikami, gdzie niekiedy sami dopisujemy sobie nieistniejący scenariusz. Jeszce dochodzi tu poziom rozumowania owego czasu na poziomie rozważań dziecka…I życie zaczyna się komplikować na dobre.
Kolejność jest taka, że kiedyś przez przypadek jako dorastający chłopiec usłyszał to i owo o harowaniu na żonę i niestety ale podświadomość tego młodzieńca, czy dorosłego już faceta nie dopuści do stałego związku, bo to czym wibruje na głębszym poziomie, ma za zadanie odrzucać potencjalne kandydatki i to tylko dlatego, że ten mężczyzna pokręcił głową mówiąc „ja nie będę harował” i wystarczyło.
Minęło kilkanaście lat i facet rozżalony niepowodzeniami nie wie co robić, podczas gdy jego podświadomość przyciąga takie sytuacje, by pomysłodawca tej teorii miał tak, jak sobie przed laty zażyczył. To taka dobra wróżka, która nie dopuści do rozwoju innej sytuacji, ale tylko taką, jaka została zapisana na twardym dysku w naszym umyśle na życzenie klienta. Robi to dla jego dobra, chroni go, bo uważa to za słuszne i nie ważne, że facet ma same miłosne porażki.
Sama wróżka nie jest tego świadoma, że wyrządza krzywdę swojemu klientowi…Program to program…

Mechanizm umysłu jest skomplikowany, to fakt. W dzisiejszych czasach powstało wiele książek i artykułów wyjaśniających takie teorie, bardzo obrazowo i z wielka dokładnością.
Wszystko też zależny od charakteru danego słuchacza, jego już ukształtowanych cech osobowości , tego co wyniósł z domu i ile już w życiu doświadczył, z kultury i obyczajów… Działa tu mnóstwo aspektów na rozwój danego osobnika.
Jeszcze być może jest światło w tunelu przychodzi pomocna dłoń w postaci kobiety niezależnej finansowo, ale czy on skorzysta? Obawiam się że nie, bo wzorzec karze mu przyciągać takie kobiety do siebie na które musiałby pracować, by program w jego głowie mógł się realizować i był kompatybilny z jego podświadomym myśleniem. Niema tu zamiany na biedna, czy bogata…
Żeby bardziej zrozumieć to, co mam na myśli, przyjrzyjmy się nastoletniej dziewczynie.

Panienka jest z dobrego domu, napatrzyła się na swoich rodziców wystarczająco długo, by przesiąknąć wzorcami taty i mamy, czyli idealnej, jak dla niej rodziny.
Jest jedynaczką i nadal uważa że wszystko się jej należy. Tata jako jedyny facet w klonie. dał swojej córce wszystkiego czego jej dusza zapragnie, stąd dziewczynka ma w sobie przekonanie, że mężczyzna daje, a kobieta bierze. A jeszcze dolewając oliwy do ognia, tatuś pracuje na cały dom, a mamusia regularnie umawia się do kosmetyczki i na masaże.
Co robi jej mama w domu nic, bo mają zatrudnioną pomoc domową, dba o siebie oraz poświęca czas naszej bohaterce.
Jaki kolejny wzorzec wyniesie dziewczynka?
Najprawdopodobniej- „Moja mama lubi pachnieć i dobrze wyglądać”.
Więc i ja będę szukać mężczyznę, który o mnie zadba tak, jak dba o mamę mój tata, a że mama nie pracuje i nie prowadzi żadnej działalności nie zaprząta sobie niczym głowy i jest szczęśliwa to ja też tak chcę żyć.
Ale jest i czarna strona w głowie małej dziewczynki mama i tata rzadko zasiadają do jednego stołu i raz je z mamą przy stole raz z tatą. Na początku nie dostrzega tego problemu z upływem lat widzi różnicę i stwierdza, że oni właściwie mieszkają tylko pod jednym dachem i na dodatek jest świadkiem coraz częstszej ostrej wymiany zdań, pomiędzy rodzicami…
Po raz kolejny stwierdza, że nie chce tak żyć tylko nasuwa się pytanie. Który z wzorców utrwalił się w jej podświadomości na dobre. Dbająca o siebie mama na utrzymaniu taty? Czy pieniądze szczęścia nie dają, więc lepiej być z kimś mniej majętnym, a nie obok niego?
Mijają lata wyrasta nasza bohaterka na młodą kobietę wokół kręcą się chłopcy, ale żaden nie jest aż tak majętny choćby tylko w swoich pomysłach na przyszłość, a więc który wzorzec jest silniejszy. Ten którym przesiąkła w latach dzieciństwa i w późniejszym okresie dorastania? Czy ten, który zauważyła na krótko przed 18stką?
Jak mieć faceta majętnego skoro pieniądze szczęścia nie dają? Jeden wzorzec wyklucza drugi.
Dwa gryzące się wzorce, a jednak i ten pierwszy, jak i ten drugi, niestety ale będzie miał wpływ na jej dalszą przyszłość. I nie ważne jest to, jak bardzo nie będzie się zgadzać ze swoim przeznaczeniem mimo iż taki sobie wgrała program na swój twardy dysk w głowie.
Dziewczyna jest bardzo zdolna, a mimo tego ciągle, kiedy dochodzi do dużej transakcji i otwarcia własnej firmy zawsze ma przeszkody by osiągnąć cel coś ją regularnie odsuwa, a ludzie zwodzą. Czy działa program zaszufladkowany w podświadomość ależ oczywiście ze tak. Ten sam, co mówi o tym, że ona ma być utrzymanką, a że nie może znaleźć odpowiedniego partnera, który spełniłby wymagania podświadomości jest nadal sama.
Przyjmijmy taka hipotezę, że trafia się jej facet majętny, a ona może zamienić się w swoją mamę. Czy będzie szczęśliwa u boku takiego partnera? Oczywiście że nie, a jeśli tak, to tylko chwilowo do momentu kiedy jej program się nie uruchomi. Bo taki wzorzec jak ta dobra wróżka ma za zadanie spełniać jej pragnienia, więc podsunie takie okoliczności w jej życiu, że oni zaczną się od siebie oddalać, a ona otrzyma swój inny wzorzec pod tytułem pieniądze szczęścia nie dają i odejdzie…
Ciężkie są to tematy nie do końca przez nas właściwie interpretowane.
Więc co zrobić, by taka huśtawka zawirowań, co pewien etap w jej życiu nie miała miejsca? Trzeba się od programować. Najlepszym rozwiązaniem na takie dolegliwości jest, pozbycie się gdzieś głęboko zakorzenionych w umyśle nagromadzonych przekonań oraz bardzo zgubnych wzorców myślowych, które niejednokrotnie puszczone bez jakiejkolwiek uwagi i kontroli, mogą narobić więcej szkody niż pożytku.Trochę to wszystko skomplikowane, to takie „masło maślane”, ale jak nie spróbujesz coś z tym zrobić, to nigdy się nie przekonasz…

Czy wiesz, że kawa to mój sekret do pisania lepszych tekstów na blogu?

Dzięki niej mam więcej energii i kreatywności, co przekłada się na jakość moich wpisów. Jeśli chcesz wesprzeć mnie i moją pasję, będę wdzięczna za filiżankę kawy. Każdy mały gest jest dla mnie ogromnym wsparciem i motywacją do dalszej pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *